Co cztery lata świat ogarnia gorączka piłki nożnej, a dzieje się tak za sprawą mundialu. Oficjalne dane wskazują, że poprzedni mundial oglądała połowa populacji świata, a mecz finałowy przyciągnął przed ekrany ponad 1,5 mld ludzi. Nie ma drugiego takiego wydarzenia, które cyklicznie ma tak dużą widownię. Na czas mundialu wszelkie inne rzeczy schodzą na plan dalszy i pewnie tak będzie i w tym roku.
Jak pokazuje historia, mecze na mundialu wpływają też na rynki finansowe. Analizy EBC wykazały, że w trakcie trwania spotkań obroty na giełdach spadają średnio o kilkadziesiąt procent. Szczególnie dotyka to giełd z krajów, które właśnie grają mecz na mundialu – handel na tych giełdach spada wówczas nawet o połowę (inwestorzy krajowi oglądają mecz, a nie notowania). Wyniki spotkań piłkarskich też przekładają się na giełdy. Historyczne raporty Goldman Sachs wskazują, że giełda kraju, który zdobywa mistrzostwo świata, notuje krótkoterminowy wzrost. Średnio...