Energetyczna spółka z grupy Erbudu jest w układzie bessy od początku swojej przygody z giełdowym parkietem. Zniżka zaczęła się z poziomu 30 zł, a w czerwcu dotarła do 9,9 zł. We wtorek kurs akcji zaatakował ten pułap, spadając o ponad 7 proc., w reakcji na wyniki kwartalne. W piątkowe popołudnie kurs pogłębił dno do 9,82 zł. Spadkowi towarzyszył podwyższony wolumen. Dorobek wakacyjnej korekty wzrostowej został w całości zniwelowany, więc należy liczyć się z ryzykiem kolejnej fali zniżek. Główny trend pozostaje spadkowy, a kurs jest poniżej średniej z 50 i 200 sesji. Najbliższy opór to 10 zł.