Lektura "Narodowego Planu Rozwoju na 2004-2006 r." nastraja do przemyśleń. Jest to wyczerpujący dokument przygotowany przed kilku miesiącami pod auspicjami Ministerstwa Gospodarki, jako wytyczna dla ustalenia priorytetów polityki ekonomicznej tuż po przystąpieniu Polski do UE. Kilka dni temu odbyło się nawet spotkanie konsultacyjne ekonomistów i naukowców sektora publicznego i prywatnego w celu zgłoszenia uwag i poprawek do wersji roboczej. Raport końcowy będzie stanowił swoisty drogowskaz przy podziale unijnych środków pomocowych.
Zacznijmy...