Jak donosi BBC, wódz Kubańczyków Fidel Castro zaapelował do rodaków, by podczas powitania Nowego Roku ograniczyli picie rumu, który to trunek należy do najpopularniejszych na wyspie. Castro przypomniał, że picie alkoholu szkodzi zdrowiu i jest przyczyną wielu śmiertelnych wypadków na drogach. Na szczęście aut na Kubie nie jest zbyt wiele, a właściciele tych, które są, i tak mają ogromne problemy z paliwem. Na rum auta nie chcą jeździć.