Retro jest w cenie › Wersja, za której kierownicą zasiadał James Bond, potrafiła zamienić się w łódź podwodną i miała na wyposażeniu minitorpedy. Takiego Lotusa Esprit nie wypatrzyłem, ale ten, którego dziś opisuję, też przyspiesza tętno i podnosi ciśnienie.
Przemysław Skoczek
redakcja@parkiet.com
Aby odczytać ten
artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?