Ceny ropy naftowej najpierw spadały pod wpływem informacji o groźbie cięcia ratingu 15 państw strefy euro przez agencję Standard & Poor's, a później ruszyły w górę, kiedy do zakupów przystąpili inwestorzy zachęceni wzrostem zamówień w niemieckich fabrykach. Po godz. 14 naszego czasu ceny surowej ropy w Nowym Jorku były zbliżone do poziomu najwyższego od trzech tygodni. Dostawy styczniowe kosztowały tam 101,03 dolara za baryłkę, zaś Brent w Londynie 109,99 USD. Przed godz. 17 naszego czasu Brent wyceniano na 109,87 USD...