Zachowanie polskiego rynku jest świetnym odzwierciedleniem tego, co działo się ostatnio na arenie europejskiej w związku z kryzysem zadłużeniowym. Zmienność, z jaką mamy do czynienia na WIG20 od końca października, jest dość wyczerpująca, nawet jeżeli jej zakres nie jest zbyt duży i waha się między 2 a 4 proc. Tak samo męcząca staje się sytuacja w strefie euro, która zmienia się z greckiej tragedii w tragifarsę. Gdy już wydawało się, że główne siły Europy zaczynają panować nad sytuacją, a takie wrażenie rynki mogły mieć po ostatnim...