Wczorajsza sesja mogła się podobać. Przynajmniej pod względem zmienności cen. Rozpiętość wahań wyniosła równo 100 pkt. Dzień rozpoczął się w kiepskich nastrojach, za co ponownie odpowiadały doniesienia z Grecji, ale i słabość rynków azjatyckich. Pozytywne zakończenie środowych notowań w USA nie miało już znaczenia.
Po niskim otwarciu szybko do pracy wziął się popyt. Dzięki temu minimum dnia znajduje się tylko 5 pkt...