Środowa sesja rozpoczęła się łudząco podobnie do dwóch poprzednich. Stosunkowo niskie otwarcie, a następnie stabilny wzrost do oporu w postaci luki bessy z 25 czerwca (1257 pkt.) wypełniły znany scenariusz. Później jednak okazało się, że byki, po przypuszczeniu ataku głównie na cięższe spółki, są zbyt słabe, żeby pokonać wspomniany opór już teraz. Inwestorzy najwyraźniej...