Odnoszę wrażenie, że twórcy regulacji za wszelką cenę starają się odcisnąć piętno na historii legislacji. Kreują niezrozumiałe rozwiązania, ponieważ te zrozumiałe były już zastosowane wcześniej, a czują potrzebę napisania czegoś nowego. Niekiedy ma to uzasadnienie merytoryczne, niekiedy nie, ale zawsze powoduje problemy wśród adresatów nowych przepisów.
Aby odczytać ten
artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?