Po pierwsze – nie ma powodu, by podejmować nerwowe decyzje. Dynamika rynku obligacji znacznie odbiega od tej widywanej na rynkach akcji, a ceny obligacji ostatecznie prawie zawsze zbiegają do nominału, po którym zostaną wykupione (wyjątkiem jest oczywiście sytuacja, w której obligacje nie zostają wykupione w terminie).
Statystycznemu „Kowalskiemu” nie jest łatwo ocenić, czy wzrost rentowności jest okazją do zakupów czy też ostrzeżeniem przed...