Od zawsze wskazywałem, że najważniejszą literką w raportowaniu czynników ESG jest ta ostatnia – G jak governance. Niestety, dotyczy to również stanowienia regulacji w tym zakresie, a proces ten był bardzo daleki od ideału – za dużo, za szybko i wszystko kosztem sporządzających raporty, bez choćby postulowanego przez SEG wsparcia w postaci panunijnego systemu IT ułatwiającego zbieranie danych, mapowanie łańcucha wartości i kalkulację wskaźników.
Aby odczytać ten
artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?