Premiera drugiej części „Frostpunka” symbolicznie pokazuje, jak wymagający jest obecnie rynek i jak trudno jest się przebić z nową, nawet dobrą jakościowo grą. Wycena polskiego studia w ciągu tygodnia stopniała o połowę.
Aby odczytać ten
artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?