Prozachodnie i zarazem antyrządowe protesty ucichły już w Tbilisi. Trwa za to kampania wyborcza, w której widoczną przewagę ma rządzący obóz oligarchy Bidziny Iwaniszwilego. Zwykli Gruzini zajęci są jednak wakacjami oraz sezonem turystycznym.
Aby odczytać ten
artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?