Największy generalny wykonawca w Polsce ma portfel zleceń pozwalający na dwa, trzy lata spokojnej pracy. Nie bierze udziału w wojnie cenowej w przetargach infrastrukturalnych, odpuścił pogrążone w największych kłopotach budownictwo mieszkaniowe. Liczy na megakontrakt na Łotwie, który mocno podbiłby wartość backlogu.
Aby odczytać ten
artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?