W pierwszych dniach po inwazji Rosji na Ukrainę sprzedaż w sieci wyhamowała – część platform notowała nawet ponad 50-proc. spadki. Teraz popyt online zaczyna się odbudowywać, ale nastroje konsumenckie nie są najlepsze.
Aby odczytać ten
artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?