Firmy

Zawirowania sprzyjają wzywającym
22.02.2018,

Rynek › Jak ugrać wyższą wycenę?

Jeszcze nigdy na warszawskiej giełdzie nie ogłaszano tylu wezwań, ile w okresie obecnej hossy, trwającej od jesieni 2016 r. Tymczasem otoczenie rynkowe zdaje się coraz bardziej sprzyjać przejmującym. Na rynkach rośnie zmienność i inwestorzy mogą być bardziej skłonni do odsprzedaży walorów. Od rekordu wszech czasów WIG stracił ponad 8 proc. Falę przejęć mogłaby zahamować podwyżka stóp procentowych, ale szybko do niej nie dojdzie, a na razie na rynku jest dużo taniego pieniądza. Nic więc dziwnego, że zdaniem ekspertów fala wezwań nie wyhamuje.

Obecnie w kilkunastu spółkach trwa wezwanie bądź już się zakończyło i podejmowane są kroki w celu delistingu. Z naszych szacunków wynika, że firmy te uszczuplą w sumie kapitalizację giełdy o ponad 11 mld zł. Dla inwestorów wezwanie może być okazją do zarobku, szczególnie jeśli uda się podbić cenę. Tak było m.in. w Tarczyńskim i Robygu. W których jeszcze spółkach możliwy jest podobny scenariusz? .04kmk


Aby odczytać ten artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?
TWOJE KONTO RP.PL



Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij