Warszawskie byki nie zwalniają tempa. Pytamy analityków, czy rekordowe wyceny to zapowiedź kontynuacji hossy czy objaw rynkowego przegrzania. Eksperci uważają, że wiele zależeć będzie od sektora bankowego.
Piotr Zając
Aby odczytać ten
artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?