Powyborcze zwyżki na amerykańskim giełdach jak na razie są w dużym stopniu napędzane przez akcje banków. Inwestorzy docenili jednak też spółki energetyczne i przemysłowe. Rynek zachowuje się, jakby miały wrócić czasy Reagana.
Hubert Kozieł
Aby odczytać ten
artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?