Maklerzy, którzy liczyli na sowite premie za 2015 r., mogą się srodze rozczarować. Brak znaczących IPO oraz marazm na rynku wtórnym uderzą brokerów po kieszeni.
– Rynek usług brokerskich jest bardzo trudny i ubiegły rok nie należał do najlepszych. Patrząc na potencjał premiowy, najlepsze czasy w Polsce branża ma za sobą. Sądzę, że tegoroczne bonusy będą sięgały wielokrotności zarobków w przypadkach jedynie kilku biur. Co więcej, wiele biur będących częścią grup bankowych wprowadza sukcesywnie ograniczenia narzucane regulacjami Unii Europejskiej co do wielkości, formy i odroczenia wypłat bonusów, często ograniczając odgórnie ich maksymalny poziom – mówi Łukasz Boroń, członek zarządu Erste Securities. Część ekspertów w swoich prognozach idzie jeszcze dalej i mówi wprost: w tym roku wielu brokerów w ogóle nie dostanie bonusów.