Dość wyraźne oznaki ożywienia hiszpańskiej gospodarki, choćby rosnący PKB i spadające bezrobocie, uzasadniają nadzieje tamtejszych inwestorów na zyski z giełdy. I na ogół nie narzekają, aczkolwiek od początku roku główny indeks madryckiego rynku traci około 1 proc. Zupełnie inaczej i zdecydowanie gorzej wygląda sytuacja tych, którzy kupili akcje hiszpańskich banków.
Aby odczytać ten
artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?