W piątek rozpoczął działalność Instytut Analiz i Ratingu – agencja ratingowa warszawskiej giełdy. Instytucją pokieruje Maja Goettig. Oprócz niej w zarządzie IAR zasiada Błażej Lepczyński.
Instytut nie zamierza kopać się z koniem – wielkimi agencjami pokroju Fitcha, S&P czy Moody's. Od samego początku skoncentruje się na małych i średnich emitentach nieprzeprowadzających międzynarodowych emisji obligacji.
Atutem IAR – w przekonywaniu spółek finansujących działalność długiem, aby poddały się ocenie wiarygodności kredytowej – będą ceny. Na razie giełda nie zdradza szczegółów, opłaty mają jednak być w zasięgu również najmniejszych emitentów.
Do pomysłu przychylnie odniosła się KNF. – Profesjonalne ratingi mogą zwiększyć wiarygodność emitentów w oczach inwestorów – przyznaje Andrzej Jakubiak, przewodniczący Komisji. Pierwszy rating IAR wyda prawdopodobnie za rok, rentowność ma osiągnąć trzy–cztery lata po rozpoczęciu działalności.