Opinie i komentarze

Subiektywny dekalog budowniczego reputacji
14.04.2012, Dariusz Jarosz

Se­ba­stian Bu­czek na ła­mach wtor­ko­we­go Par­kie­tu w „żoł­nier­skich" sło­wach przed­sta­wił trzy grze­chy głów­ne gieł­do­wych spół­ek. Przy­po­mnę, że je­go zda­niem są to: wąt­pli­we trans­ak­cje z wła­ści­cie­la­mi, nie­wy­ko­nal­ne pro­gno­zy przy IPO/SPO oraz wir­tu­al­ne zy­ski. Zga­dzam się z ko­le­gą w ca­łej roz­cią­gło­ści z tym jed­nak za­strze­że­niem, że ka­ta­log ten wy­ma­gał­by z pew­no­ścią roz­sze­rze­nia. „Ma­my da­lej to­le­ro­wać to, że klien­ci OFE i fun­du­szy in­we­sty­cyj­nych, a tak­że in­we­sto­rzy in­dy­wi­du­al­ni są co­raz bar­dziej ro­bie­ni w ko­nia? Ma­my po­zo­stać bier­ni i przy­glą­dać się ko­lej­nym grze­chom po­peł­nia­nym przez gieł­do­we spół­ki" – py­ta Se­ba­stian Bu­czek i su­ge­ru­je, że przy­da­ła­by się po­moc re­gu­la­to­ra i sa­mej GPW. Oba­wiam się, że ani re­gu­la­tor ani GPW wie­le tu­taj nie...


Aby odczytać ten artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?
TWOJE KONTO RP.PL



Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij