Posłowie zaczęli prace nad projektem budżetu na przyszły rok. Koalicja go broni, opozycja atakuje.
Minister finansów Jacek Rostowski przyznał, że przygotowanie projektu było w tym roku szczególnie trudne ze względu na nieustająco i gwałtownie zmieniającą się sytuację w Europie i na rynkach kapitałowych. Wzrost PKB w przyszłorocznym budżecie prognozowany jest na 2,5 procent. Zdaniem ministra byłby on wyższy, gdyby nie kryzys w strefie euro. Jacek Rostowski nie wykluczył nowelizacji budżetu w ciągu roku, jeśli nastąpi taka potrzeba wskutek zdarzeń zewnętrznych.
Dariusz Rosati, szef Komisji Finansów Publicznych i były członek Rady Polityki Pieniężnej, przyznał, że inflacja w przyszłym roku może okazać się wyższa niż prognozowane 2,8 proc. Jego zdaniem, nawet gdyby dochody z VAT zostały zapisane jako zbyt wysokie, to dochody w całym budżecie może podratować wpłata z zysku NBP. Może wynieść 8–10 mld zł.