Na rynkach panuje nadal olbrzymia niepewność powodowana kolejnymi odczytami danych makro z Europy, obniżeniem ratingów Węgier, Portugalii i Belgii oraz negatywnymi impulsami z europejskiego rynku długu. Nie wspominając już o ostatnim raporcie OECD.
Nie dziwi obniżenie ratingu Węgier do poziomu śmieciowego – co najwyżej szybkość decyzji. Kraj był jednym z pierwszych, który otrzymał pomoc od MFW, jednak jak dotąd nie widać spektakularnych rezultatów walki z kryzysem. Co prawda na koniec roku zadłużenie Węgier ma spaść z 81 do około 76 proc. PKB, jednak prawdopodobnie już w 2012 r. znowu wzrośnie za sprawą podejmowania jednorazowych działań zamiast fundamentalnych dla gospodarki zmian. Najwyraźniej kontrowersyjny plan reform rządu Orbana, włączając nacjonalizację zgromadzonych w funduszach emerytalnych oszczędności Węgrów, wprowadzenie najwyższej w Europie stawki VAT czy licznych podatków sektorowych, nie przynosi...