Niemiecki indeks DAX stracił wczoraj 5 proc., a francuski CAC 40 – 5,4 proc. Od rana mocno taniały także akcje w USA. U nas giełda nie działała, ale złoty osłabił się o ponad 4 proc. do dolara, za którego płacono już 3,29 zł.
Do paniki na rynkach doprowadził grecki premier Jeorjos Papandreu, który zapowiedział, że w sprawie drugiego pakietu pomocowego dla Aten za kilka tygodni odbędzie się referendum.
– To bardzo zaskakująca i niebezpieczna propozycja. Od zeszłego tygodnia, po decyzjach szczytu UE, wszyscy sądzili, że niedługo kryzys fiskalny w strefie euro będzie za nami – wyjaśnia Michael Mullaney z Fiduciary Trust.
Analitycy ostrzegają, że jeśli w referendum Grecy opowiedzą się przeciwko drugiemu pakietowi pomocowemu, ze względu na wiążące się z nim głębokie cięcia budżetowe, Atenom grozi chaotyczne bankructwo i konieczność wystąpienia ze strefy euro. Niezależnie od wyniku głosowania rynki finansowe czeka zaś kilka tygodni niepewności.