Rynki zachowały się w czwartek tak, jak gdyby właściwie wszyscy aktywni uczestnicy rynku od dawna szykowali wolne środki, by – wykazując się nadzwyczajnym sprytem – dokonać zmasowanych zakupów akcji dokładnie w momencie podania „złej" wiadomości o restrukturyzacji długu Grecji. Tego typu kontrariańskie podejście zwykle jest jak najbardziej właściwie i skuteczne. Tym razem jednak „zła" wiadomość została podana ponad trzy tygodnie od dołka cen akcji, co wymuszało w czwartek zakupy na poziomach niemal 2,5-miesięcznych maksimów, które wcześniej – rozumując konwencjonalnie – można...