Dzisiaj zapadnie decyzja, kto dostanie Nagrodę Nobla za osiągnięcia na polu ekonomii. Na giełdzie nazwisk najczęściej wymienia się Roberta Shillera, który m.in. przewidział pęknięcie bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości w USA. Poważnymi konkurentami Shillera mają być Richard Easterlin zajmujący się wyborami ludzkimi oraz Anne Krueger badająca zagadnienie presji grupy dla uzyskania korzyści ekonomicznych. W czołówce pretendentów do Nobla jest też Peruwiańczyk Hernando de Soto. Jego prace koncentrują się na szkodach, jakie ponosi biznes i gospodarka z powodu biurokracji. Założył w Peru firmę i opisał, z iloma barierami musi się uporać przedsiębiorca. Rezultaty badań de Soto wykorzystał minister finansów Symeon Djankow.