Felietony

Ustawa to nie wszystko
26.01.2011, Mirosław Kachniewski

Od kilkudziesięciu lat coraz bardziej istotną formą własności prawie na całym świecie staje się własność pośrednia – taka, w przypadku której właściciel nie może bezpośrednio doglądać swojego dobytku i nie może bezpośrednio ingerować w zarządzanie. Proces ten z jednej strony ułatwiał rozwój wielu przedsiębiorstw, gdyż nieskrępowani tą ingerencją profesjonalni menedżerowie mogli wykorzystać pełnię wiedzy i umiejętności. Z drugiej jednak prowadził do nadużyć. I nawet jeśli nadużycia te zdarzały się stosunkowo rzadko, były na tyle nośne medialnie, że owocowały często nadmierną czy wręcz histeryczną reakcją regulatorów i nadzorców (przykład Sarbanes-Oxley Act) oraz coraz dalej idącymi postulatami w zakresie rozbudowywania dobrych praktyk, a następnie przekuwania tych praktyk w przepisy prawa.

Niestety, regulacje, które chronią przed nadużyciami, utrudniają także prowadzenie uczciwej działalności. A proste skopiowanie dobrych praktyk do przepisów prawa rodzi wiele wątpliwości. Szczególnie w  przypadku naszego rynku, na  którym nie ma kilkudziesięcioletniej tradycji zarządzania własnością pośrednią, na którym przez długi czas istnienia gospodarki wolnorynkowej dominowały przedsiębiorstwa...


Aby odczytać ten artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?
Zamów pełen dostęp do Gazety Giełdy Parkiet
Abonament
1 miesiąc: 319,00 PLN
3 miesiące: 949,00 PLN
12 miesięcy: 3 198,00 PLN

podane ceny zawierają 8% VAT
zamów
TWOJE KONTO RP.PL