Kampania prezydencka nie obfituje niestety w merytoryczne debaty na tematy gospodarcze. A szkoda, ponieważ prezydent, jak pokazała poprzednia kadencja, dysponuje narzędziem w postaci weta, przy pomocy którego może skutecznie wpływać na bardzo istotne kwestie związane z polityką gospodarczą rządu. Szkoda więc, że wyborcy nie mają w zasadzie szans dowiedzieć się, jakie są poglądy kandydatów na takie kluczowe kwestie, jak reforma finansów publicznych, reforma służby zdrowia, ubezpieczeń społecznych czy warunki wejścia Polski do strefy euro.
Możemy się natomiast po raz kolejny dowiedzieć, że ucieleśnieniem zła wszelkiego jest prywatyzacja, a prywatyzacja służby zdrowia to w zasadzie zbiorowa eutanazja...