W ostatnich miesiącach problem inflacji w Europie czy też w Stanach Zjednoczonych nie znajdował się w kręgu zainteresowania inwestorów. Jednak z każdym miesiącem oczekiwania jej wzrostu będą coraz częstszym tematem dyskusji. Presja inflacyjna powinna narastać w różnym stopniu w różnych zakątkach świata. W konsekwencji cykle wzrostu restrykcyjności polityki pieniężnej będą względem siebie przesunięte, czego już dziś jesteśmy świadkami.
Ostatnia projekcja Europejskiego Banku Centralnego potwierdza stabilną, niską inflację oraz niewielki wzrost gospodarczy w strefie euro na poziomie około 0,8 proc. Trudno oczekiwać, aby w perspektywie najbliższego roku nastąpił wzrost restrykcyjności europejskich władz monetarnych.
Niejako na drugim biegunie mamy do czynienia ze znacznym ożywieniem gospodarczym w Australii (4 proc. w 2010 r. i 3 proc. w 2011 r.) połączonym z prawdopodobnym wzrostem inflacji...