Wczorajszą sesję rozpoczynaliśmy w atmosferze niepewności co do tego, w jakich nastrojach powrócą z przedłużonego weekendu (związanego z poniedziałkowym Dniem M.L. Kinga) inwestorzy za oceanem. Ich nieobecność dzień wcześniej została wykorzystana do podniesienia notowań na GPW, więc ewentualne kiepskie humory graczy w USA wczoraj mogłyby nie tylko zatrzymać zwyżkę, ale też doprowadzić do zniwelowania poniedziałkowego wzrostu indeksów na GPW. Niepewność związaną z takim potencjalnym scenariuszem było widać niemal przez całą wczorajszą sesję na...