Bydgoski producent konstrukcji stalowych jeszcze w pierwszej połowie 2010 r. może sfinalizować przejęcie co najmniej jednej z firm z pokrewnej branży. – Prowadzimy zaawansowane rozmowy z dwoma podmiotami. W jednej firmie prowadzone jest due diligence – mówi nam Rafał Jerzy, prezes spółki.
Firmy, którym przygląda się Makrum, ze względu na zaangażowanie w opcje walutowe są w trudnej sytuacji finansowej, co ma korzystnie przełożyć się na ich wycenę. – Są to przedsiębiorstwa, które w czasach prosperity miały obroty powyżej 100 mln zł rocznie. Ze względu na brak środków obrotowych musiały ograniczyć skalę działalności – ocenia Jerzy.
Przejęcie umożliwi Makrumowi przeniesienie produkcji poza Bydgoszcz. Na terenach fabryki ma powstać bowiem centrum handlowo-biurowe.