Udział Polski w aktywach posiadanych przez światowe fundusze rynków wschodzących spadł na koniec stycznia do 0,88 proc. Latem, przed zaostrzeniem się kryzysu finansowego, wynosił ok. 1,4 proc. W jeszcze większym stopniu międzynarodowy kapitał wycofał się z Rosji i Węgier. Wygląda na to, że powtarzające się ostrzeżenia zachodnich agencji ratingowych i banków wobec naszego regionu skutecznie odstraszają inwestorów.
Aby odczytać ten
artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?