Przyglądając się ostatnim ubiegłotygodniowym notowaniom trudno było oprzeć się wrażeniu, że nasz rynek jest bardzo słaby. Wszystko wskazywało na to, że będziemy testować lipcowy dołek na indeksie WIG. Stało się to tym bardziej prawdopodobne, gdy indeks spadł poniżej 39,5 tys. pkt. Piątkowa sesja, w trakcie której była szansa na odreagowanie, po tym, jak dzień wcześniej Ameryka uniknęła spadku, była...