Początek wczorajszej sesji był nawet niezły, bo notowania kontraktów ruszyły 10 pkt nad poprzednim zamknięciem. Dalej scenariusz był niemal identyczny z tym ze środy. Także i tym razem radość posiadaczy długich pozycji była krótka, gdyż kolejne godziny były właściwie ciągłym spadkiem cen. W najlepszym razie wykres budował małą konsolidację, by po jakimś czasie wybić się z niej dołem. W ciągu całego dnia nie została wykreślona żadna...