Wzrost skłonności do inwestowania jest potrzebny polskiej gospodarce jak powietrze. Jest równie istotny dla ożywienia w Polsce, jak optymistyczna konsumpcja dla rozkręcenia gospodarki USA. Strategia rządowa zdaje się to dostrzegać. Ale w zbyt wielkim stopniu polega na wydatkach publicznych i zagranicznych pieniądzach pomocowych, lekceważąc najzdrowsze źródła ekspansji inwestycyjnej w postaci oszczędności gospodarstw domowych i nadwyżek sektora prywatnego.
Aby odczytać ten
artykuł musisz być zalogowany.
Nie masz dostępu ?