Komisja Nadzoru Finansowego sprawdza, czy czwartkowe zlecenie sprzedaży akcji TP nie było próbą manipulacji. – Identyfikujemy klienta biura maklerskiego, który stoi za zleceniem – powiedział Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF. – Biuro, przez które przeszło zlecenie, jest zdalnym członkiem GPW – mówił. Nie podał jego nazwy. Oznacza to, że czwartkowe niezrealizowane zlecenie wyszło z zagranicznej instytucji. Takich biur podłączonych do systemu GPW jest 19.