Pierwszy raz od wielu dni nasza giełda wypadła kiepsko na tle zagranicznych parkietów. Zwracało to uwagę tym bardziej, że przebieg wtorkowej sesji w USA rozbudził duże nadzieje na kontynuację zwyżki. WIG przez ostatnie dni bronił się ponad wsparciem w postaci luki hossy z końca lipca z dolnym ograniczeniem przy 40,9 tys. pkt. Była to oznaka siły, biorąc pod uwagę skalę wzrostu z II połowy lipca oraz to, że...