Od wczorajszego popołudnia akt Elektrimu i listy wierzytelności (zwanej też przez niektórych listą marzeń) złożonej przez zarządcę nie ma w sądzie upadłościowo-naprawczym, choć dokumenty mają prawo oglądać zainteresowani. Bezpośredni powód tej sytuacji to żądanie wglądu do papierów wiceprezes sądu rejonowego ds. gospodarczych Agnieszki Owczarewicz.